Główne założenia zmartwychwstańczego systemu wychowawczego


Główne założenia zmartwychwstańczego systemu wychowawczego

Sługa Boży Bogdan Jański, założyciel Zmartwychwstańców dał pewne fundamenty pod koncepcję zmartwychwstańczego systemu wychowawczego. Jego rozwój i implementację zawdzięczamy jego uczniom. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj wkład takich członków zgromadzenia, jak ks. Piotr Semenenko, ks. Walerian Kalinka oraz Czcigodny Sługa Boży ks. Paweł Smolikowski[1].

Lektura dzieł założyciela Zmartwychwstańców i opracowań biograficznych wskazuje na pewne jego cechy jako wychowawcy, które staną się później wzorem do naśladowania dla jego spadkobierców. Jański był osobą miłą, łagodną, uczynną, był świetnym psychologiem i znał się na ludziach. Był on ponadto osobą o szerokich horyzontach. Wielu go postrzegało jako człowieka spokojnego, dobrze ułożonego, który wzbudzał zaufanie. Te zdolności sprawiły, że był on dobrym pedagogiem. Potrafił przemówić do wszystkich, zarówno do profesorów jak i do ludzi z niższym wykształceniem. Wpływ na te zdolności miało wczesne, bo już w wieku kilkunastu lat, rozpoczęcie pracy jako korepetytor[2]. Był również człowiekiem z wszechstronnym wykształceniem. Cechował się pragnieniem ciągłego pogłębiania wiedzy, o czym świadczą jego dwa magisteria i późniejsza podróż naukowa. Ponadto, przywiązywał dużą wagę do znajomości i nauczania języków obcych[3].

Przemiana Bogdana Jańskiego, jego zwrot ku Bogu, odejście od niemoralnego życia, czynią go zarówno wiarygodnym wzorem do naśladowania, jak i pełnym zrozumienia przewodnikiem na drodze ku odrodzeniu osobowemu. Według jego koncepcji, wychowawca ma służyć wzorem i przykładem, ciągle się samodoskonalić i dążyć do nieustannej pracy nad sobą, rozpoznając swoje braki i niedociągnięcia po to, aby doskonalić siebie dla innych. Opiekun to postać świadoma siebie, która patrząc na wychowanka, nie traci z pola widzenia również własnego rozwoju[4].

Na podstawie przykładu założyciela, pierwsi Zmartwychwstańcy opracowali zasady wychowawcze, które do dziś przyświecają apostolatom zgromadzenia. Oparte są one na ośmiu podstawach duchowości zakonnej:

  1. Bóg miłuje nas bezwarunkowo,
  2. Bóg powołał nas do bytu z nicości,
  3. Zło nas pociąga,
  4. Ulegamy grzechowi,
  5. Bóg wzywa nas do przemiany,
  6. Bóg powołuje nas do wspólnoty,
  7. Bóg powołuje nas do pracy nad zmartwychwstaniem społeczeństwa,
  8. Maryja: nasz wzór i nasza matka[5].

Powyższe podstawy duchowości zmartwychwstańczej pozwoliły pierwszym członkom wspólnoty wprowadzić cztery podstawowe zasady wychowawcze.

Pierwszą z nich jest postawa oparta na prawdzie i miłości. Miłość, zbudowana na wolnej woli, implikuje szacunek do drugiej osoby, wolność i poświęcenie. Prawda natomiast związana jest z rozumem i wyznacza pryncypia autentyzmu chrześcijańskiego, odpowiedzialności i sprawiedliwości[6]. Poznanie prawdy i miłości jest procesem trwającym całe życie, co jasno podkreślają Konstytucje Zgromadzenia Zmartwychwstańców. Każdy zakonnik jest szczególnie wezwany do dawania świadectwa o Bożej miłości w życiu osobistym i wspólnotowym, a przez to ma przynaglać innych do odnowy własnego życia. Jest to również droga do zmartwychwstania społeczeństwa[7]. Tej miłości Bożej człowiek uczy się od najmłodszych lat od rodziców i wychowawców. Poznaje wówczas również, że ludzka miłość jest ograniczona i często warunkowa – w przeciwieństwie do Bożej miłości[8]. Bogdan Jański w „Dzienniku” zapisał: „Wszelkimi środkami, byle tylko dozwolonymi, należy osiągnąć największą chwałę Bożą, największe dobro bliźniego. (…) A najwięcej się robi przez miłość bliźniego, a nie logiczność pojęć. (…) Mamy być apostołami miłości Bożej i duchowego zmartwychwstania (…), zawsze robić to, czego miłość każe się spodziewać, największego dobra na chwałę Boga i na pożytek bliźnich”[9].

Komentując tę pierwszą zasadę wychowawczą, ks. Paweł Smolikowski, którego można uznać za największego przedstawiciela zmartwychwstańczego systemu wychowawczego, kładł szczególny nacisk na prawdomówność w postawie wychowawcy, również w zakresie kontrowersyjnych tematów historii Kościoła: „Żadnych trudności w religii, żadnych przeciwko niej zarzutów, żadnych stron ludzkich słabych w Kościele nie mamy przed uczniami ukrywać; ale kiedy zajdzie potrzeba, w prawdziwym świetle je przedstawić postaramy się, a to szczególniej przy głębszym i obszerniejszym wykładzie historii. Lepiej niech o wszystkim uczniowie nasi dowiedzą się w szkole i od nas, aniżeli później, wyszedłszy z Kolegium; to mogą nie znaleźć wtedy prawdziwego wytłumaczenia i zwątpić o szczerości swoich wychowawców i nauczycieli”[10].Taka postawa jest szczególnie ważna w kontekście dzisiejszej działalności katechetycznej i wychowawczej. Buduje ona autorytet nauczyciela i szkoły, a u wychowanków przyczynia się do wzrostu wiary w zwycięstwo prawdy i miłości we wszystkich okolicznościach ich życia[11].

Kolejną zasadą, która przyświecała pierwszym zmartwychwstańcom w procesie wychowania powierzonych im podopiecznych była integralna formacja, która miała obejmować całego człowieka. Było to ujęte już w jednej z pierwszych reguł nowo powstającego Zgromadzenia, w 1850 roku: „To zaprowadzenie w całym wychowaniu zgody między kształceniem rozumu, a kształceniem serca; jedności między przedmiotem, którym się karmi co dzień wyobraźnia, a rzeczywistym przedmiotem naszego uwielbienia i kochania: to obrócenie wszelkich władz duszy do tego, w co te dusze mają wierzyć, czego się spodziewać, co kochać; będzie najgłówniejszym staraniem Zgromadzenia w wychowaniu dusz powierzonej sobie młodzieży”[12]. Wychowanie ma zatem wprowadzić pewną harmonię między rozumem, sercem i wolą. Celem w wychowaniu jest rozwój całej osoby. Wychowawca powinien wpajać wychowankowi miłość do prawdy na równi z poczuciem osobistej godności, wolności i posłannictwa. Wychowanie zmartwychwstańcze ma ukierunkować na wybór odpowiedniej drogi życiowej jak i na harmonijny rozwój duszy i ciała, sfery moralnej i intelektualnej, życia rodzinnego i społecznego. Człowiek tak uformowany ma osiągnąć osobistą i społeczną dojrzałość, co ma mu pomóc w kierowaniu się zasadami etyki chrześcijańskiej w codziennym życiu jako osoby świeckiej[13]. Ks. Paweł Smolikowski, mówiąc o wychowaniu, zwracał szczególną uwagę na to, by nie było ono jedynie przyuczaniem, przyzwyczajeniem do dobrego, bo nie można wychować człowieka bez niego samego, bez jego woli. Pisał: „wychować to wydoskonalić w człowieku jego wolę, to wyrobić charakter. A jak ukształtować wolę, jeśli osoba nie ma możności własnego wyboru, jeśli uczeń o sobie myśleć nie potrzebuje, bo za niego inni myślą”[14]?

W dzisiejszym spojrzeniu na pedagogikę katolicką pojęcie integralności wychowania człowieka jest fundamentem. Wydaje się jednak, że nie zawsze jest ono wprowadzane w życie. Powyższa zasada formacji człowieka do dziś nie jest w pełni odkryta. Wciąż często kładzie się zbyt duży nacisk na wykształcenie, wpojenie dużej ilości wiedzy w różnych dziedzinach bez większej troski o kształtowanie osobowości, charakteru jak i odpowiedzialności za własne życie wewnętrzne. Warto również zaznaczyć, że w omawianej koncepcji wychowania nie chodzi wyłącznie o pewien etap w życiu człowieka, ale ma ona go prowadzić przez całe życie. Każdy człowiek zarówno potrzebuje stałej formacji jak i sam jest wychowawcą dla innych, czy to jako matka, ojciec, kapłan czy pracodawca[15].

Kolejna zasada wychowawcza dotyczy indywidualnego podejścia do każdego wychowanka. Według niej, aby uzyskać rezultaty w procesie wychowania, nie można traktować podległych sobie wychowanków jako grupy czy tłumu, ale skoncentrować się na indywidualnych cechach każdego młodego człowieka. Należy im w związku z tym pozostawić pewną swobodę w życiu, rozwijać ich zalety i talenty oraz pozwalać na samodzielne dokonywanie sądów czy dążenie za dobrymi pragnieniami. Nie oznacza to przymykania oka na zło i inne nieprawidłowości, wręcz przeciwnie, należy je uczniom ukazywać i pomagać im je zwalczać. Najważniejsze jest jednak ukazywanie dobra człowieka i działania łaski Bożej tak, by ten mógł odkryć w sobie to, co w jego charakterze jest złe i dążyć do doskonałości chrześcijańskiej. Widać w tej zasadzie wyraźne dążenie do uświadomienia, że każdy człowiek jest dobry, więc nie zasługuje na potępienie. Jednak może on dokonywać złych wyborów i czynów, co należy wskazać by mógł się podnieść i oczyścić[16]. Nie jest to proces łatwy, wymaga od wychowawcy wiele cierpliwości[17]. Ważnym elementem tej zasady wychowawczej jest uznanie, że choć konieczne jest unikanie wszystkiego, co prowadzi do zgorszenia, to nie jest ono najważniejszym celem. Wychowanek ma samemu podjąć decyzję o rezygnacji z tego, co szkodliwe, walcząc ze złem i rozwijając w sobie to, co dobre. Nie może się to odbyć bez pewnej swobody, dlatego porządek zewnętrzny jest ważny, ale jest on środkiem a nie celem samym w sobie[18].

Kolejną zasadą wychowawczą jest podkreślenie podmiotowości uczniów. W procesie wychowania chodzi o ukształtowanie prawego sumienia tak, aby wszystkie dobre czynności młodzi podopieczni wykonywali nie z obowiązku czy przymusu, ale w wolności. Konieczne jest tutaj również poczucie, iż są oni kochani. Taki sposób prowadzenia uczniów miał doprowadzić do tego, aby po opuszczeniu placówki wychowawczej, młodzi ludzie w życiu codziennym postępowali według prawego sumienia. Wychowawcy jednocześnie nie powinni nadmiernie nadzorować swoich wychowanków, doszukiwać się uchybień, śledzić. Bardzo negatywną postawą jest również donosicielstwo. Praktyki religijne również powinny wypływać z potrzeby serca, a nie z przymusu[19].

Bardzo ważnym elementem w zmartwychwstańczym systemie wychowawczym jest wprowadzenie samorządu. W ten sposób wychowankowie mieli sami pomagać przełożonym w ustaleniu zasad i zachowywaniu porządku tak, by wszystko dobrze funkcjonowało również pod nieobecność przełożonego. Wśród wychowanków wybierani byli seniorzy. Ich obecność miała być dla pozostałych lżejsza i skuteczniejsza niż ciągły nadzór przełożonego. Ponadto miała wyrobić w nich cechy przydatne w późniejszym życiu, zarówno jeśli chodzi o szanowanie i uległość wobec władzy, jak również prowadzenia innych i odpowiedzialności za drugiego człowieka[20].

W procesie wychowania, fundamentalną rolę odgrywa postawa samego wychowawcy. Przykład takiej postawy, jak już zostało wspomniane wcześniej, dał założyciel Bogdan Jański, który sam starał się być wzorem dla swoich współbraci. Wierzył głęboko, że całą wspólnotę prowadzi Duch Święty więc to do Niego należy rola kształtowania sumień. Obdarzał swoich podopiecznych dużym zaufaniem i pozostawiał im wolność wyboru, jednocześnie czerpiąc wzór z życiorysów świętych, których lektura była codziennością w Domku Jańskiego. Taki przykład Założyciela stał się również inspiracją do określenia pewnych cech, jakie powinni mieć wychowawcy. Główne zasady, którymi powinien się kierować wychowawca powinny się opierać na wartościach, jakie wypływają z Trójcy Świętej: Ojciec – Miłość; Syn – Prawda; Duch Święty – Dobro. Te prawidła oddziałują na trzy podstawowe władze w człowieku: rozum, wolę i serce (uczucie).

Miłość w spotkaniu z rozumem rodzi potrzebę świadectwa. Przykład wychowawcy jest głównym środkiem edukacji moralnej i najskuteczniejszym środkiem wychowawczym[21]. Aby wychować drugiego człowieka należy najpierw pracować nad sobą i siebie wychowywać. Było to już wyszczególnione w pierwszym punkcie, jaki ks. Smolikowski umieścił w zasadach postępowania przełożonych: „Pierwszą rzeczą, o której przełożeni pamiętać winni jest, żeby przykładem swoim uczyli dzieci, jak mają spełniać swoje obowiązki i jak z innymi się obchodzić. Bardziej niż słowem, własnym przykładem mają uczyć swych wychowańców”[22]. Prawda w spotkaniu z rozumem rodzi potrzebę pokory. Wychowawca powinien mieć świadomość swoich wad i ciągle nad nimi pracować, zwłaszcza w sferze pracy z podopiecznymi. Dobro natomiast oddziałując na rozum wyzwala postawę zaufania i szacunku do każdego wychowanka. Bardzo ważna w dyscyplinowaniu jest atmosfera rodzinności, gdzie jest miejsce na braterstwo i zaufanie.

Kolejna władza w człowieku – wola, w spotkaniu z miłością będzie się otwierać na wolność, w konfrontacji z prawdą wyzwala u wychowanka postawę odpowiedzialności. Takimi cechami powinni odznaczać się również wychowawcy. Powinni być osobami odpowiedzialnymi i obowiązkowymi. W spotkaniu z dobrem, wola rodzi życzliwość i cierpliwość. Są to cechy niezbędne dla dobrego wychowawcy, który musi nieraz długo czekać na efekty swojej pracy, a jednocześnie okazywać życzliwość swemu uczniowi. Wychowanie do wolności jest bardzo ważne w oddziaływaniu na człowieka, dlatego też w zmartwychwstańczych placówkach wychowawczych już od samego początku był położony duży nacisk na samodyscyplinę i odpowiedzialność za siebie i drugiego[23].

Ostatnia władza w człowieku – symbolizowana przez serce – to uczucie. Zetknąwszy się z miłością owocuje ono ofiarnością wychowawcy i jego poświęceniem. Wychowawca powinien być jak Dobry Pasterz, który poszukuje swoich zagubionych owiec, wychodząc na manowce i przynosząc je z radością znów do owczarni. Spotkanie serca z prawdą rodzi sprawiedliwość, która domaga się równego traktowania wszystkich podwładnych. Nie można nikogo faworyzować. To bardzo ważna postawa we wszystkich relacjach. Serce również wpływa na dobro rodząc postawę bezinteresowności wychowawcy-zakonnika, który nie może oczekiwać od swoich podwładnych jakiejkolwiek zapłaty za swoje dzieło. Bezinteresowność serca prowadzi do czystości intencji. Wychowawca nie może szukać siebie. Jeden z największych wychowawców wśród Zmartwychwstańców, ks. Walerian Kalinka, stwierdził kiedyś: „Bogu służymy, posłannikami Jego jesteśmy, współpracownikami w tym szczytnym dusz gospodarstwie. Prosimy Go, aby w stosunku naszym z dziećmi, naszego ja nie było, aby On sam raczył przez nas działać, naprawiać nasze uchybienia, kruszyć nasze wady”[24].

Powyższe zasady w wielkim skrócie określają normy postępowania, jakimi powinien kierować się formator, który wychowuje przede wszystkim świadectwem własnego życia. Potrzeba do tego stawiać duże wymagania wszystkim członkom wspólnoty, gdyż od początku apostolat wychowania był mocno obecny w misji Zmartwychwstańców.

W drugiej połowie wieku XIX posługa Zmartwychwstańców obfitowała w liczne ośrodki o charakterze wychowawczym. Warto tutaj wspomnieć przede wszystkim o Kolegium Polskim w Rzymie, w którym formowało się polskie duchowieństwo studiujące w Rzymie. Już w 1836 r. Bogdan Jański sugerował jego utworzenie. Powstało ono roku 1866, a pierwszym rektorem został ks. Piotr Semenenko. Zmartwychwstańcy posługiwali w Kolegium przez 72 lata. Wychowankami Kolegium byli m.in. św. Józef Sebastian Pelczar, św. Józef Bilczewski, którzy w wielu dziełach swojego życia odwoływali się do doświadczeń płynących z ich pobytu w Kolegium i nauk, jakie głosili m.in. ks. Semenenko i ks. Kajsiewicz[25].

Ważnym miejscem na włoskiej mapie placówek wychowawczych było Collegio Aterno w Pescarze, którym Zmartwychwstańcy kierowali w latach 1933-1985. Wykształciło ono szeregi młodych ludzi, którzy do dzisiaj sprawują odpowiedzialne funkcje w tym mieście.

Duże placówki wychowawcze powstały na kontynencie Ameryki Północnej. Do najważniejszych należy zaliczyć Kolegium św. Stanisława Kostki (St. Stanislaus College), otwarte we wrześniu 1890 roku. Szkoła była przeznaczona dla dzieci polskich imigrantów. W roku 1930, dla uczczenia pamięci abp. Józefa Webera CR, zmieniono nazwę na placówkę na Archibishop Weber High School. Szkoła nadal dynamicznie się rozwijała pod kierownictwem kolejnych Zmartwychwstańców. W 1962 roku uczyło się w niej tysiąc dwustu pięćdziesięciu uczniów. W roku 1990, gdy uroczyście obchodziła stulecie istnienia, została uznana przez Departament Edukacji USA za „wzorcową szkołę”. Niestety, w czerwcu 1999 roku została zamknięta. W 1952 roku odłączyło się od niej skrzydło techniczne tworząc Gordon Technical High School, pierwszą katolicką techniczną szkołę wyższą w Archidiecezji Chicago, działa do dzisiaj. Inną ważną placówką wychowawczą było St. Mary’s College, przekazane Zmartwychwstańcom w 1870 r. W 1929 roku przekształciło się w niższe seminarium. W latach 1929-1966 wykształciło około sześciu tysięcy uczniów, z których około 500 zostało kapłanami. Zamknięte zostało w 1976 r. W Kanadzie w 1864 roku powstała St. Jerome’s College – początkowo w małym miasteczku St. Agatha, potem przeniesione do większego miasta Berlin (obecnie Kitchener). Przekształciło się ono w dwie instytucje: St. Jerome’s High School (przemianowana później na Resurrection High School) i St. Jerome’s College, dziś St. Jerome’s University.

Wśród najważniejszych placówek wychowawczych na ziemiach polskich należy w pierwszym rzędzie wymienić Internat Ruski, założony we Lwowie w 1881 roku, który z początkowo małej szkoły rozwinął się we wzorcową instytucję zyskując z czasem coraz większe uznanie. Jej cel ściśle odpowiadał zamysłowi Bogdana Jańskiego. Było to ukształtowanie przyszłej elity społeczeństwa. Funkcjonował do 1946 roku, kiedy to Zmartwychwstańcy zostali zmuszeni do opuszczenia Lwowa. Kolejna placówka wychowawcza została utworzona w Krakowie przy ul. Łobzowskiej. Był to kolejny internat, założony w 1889 roku dla młodzieży męskiej w wieku od ośmiu do piętnastu lat. W roku 1949 został on przekształcony w Niższe Seminarium Duchowne, które zostało później przeniesione do Poznania i funkcjonowało do 2008 roku, kształcąc zarówno wielu przyszłych Zmartwychwstańców, kapłanów diecezjalnych jak i osób świeckich.

W 1991 roku, jeden ze Zmartwychwstańców, ks. Marian Piwko rozpoczął dzieło Szkoły Liderów Katolickich, która działała do 1993 r. Przekształciła się ona potem w Wyższą Szkołę Zarządzania i Przedsiębiorczości, a w 2002 zmieniła nazwę na Szkołę Wyższą im. Bogdana Jańskiego. Początkowo siedziba mieściła się w Warszawie, następnie szkoła rozpoczęła działalność w innych miastach.

Ważną część apostolatu wychowawczego Zmartwychwstańców stanowiła posługa w Bułgarii wśród młodzieży bułgarskiej (głównie unitów, w obrządku wschodnim). Prowadzone były liczne zakłady wychowawcze (szkoła elementarna, gimnazjum, szkoła zawodowa, internat i wyższe seminarium w Adrianopolu; szkoła elementarna i gimnazjum w Malko Tyrnowo; szkoły elementarne w Akbunar i Kaik; niższe seminarium w Starej Zagorze), które stały się miejscem zdobywania wykształcenia również dla młodzieży muzułmańskiej[26].

Warto zauważyć, że w powyższym zestawieniu ujęto jedynie najważniejsze instytucje prowadzone przez Zmartwychwstańców, które odegrały kluczową rolę w recepcji idei Bogdana Jańskiego i utworzeniu Zmartwychwstańczego modelu wychowania. Przez wiele lat te placówki wykształciły wiele osób, zarówno świeckich jak i duchownych, które odegrały znaczącą rolę w życiu religijnym, społecznym i politycznym w XIX i XX wieku. Jako przykład można podać jednego z wychowanków zmartwychwstańczej szkoły w Bułgarii, następnie kapłana i Zmartwychwstańca, ks. Rafała Peew, który w rozmowie z ks. Stefanem Koperkiem, zapytany czy wybrałby kapłaństwo ponownie, wiedząc, że czeka go więzienie, odpowiedział: „Wybrałbym, bo widzisz być kapłanem, to składać żertwę za naród”[27].

[1] Paweł Smolikowski urodził się 4.02.1849 r. w Twerze w Rosji. Był jednym z wychowanków współzałożycieli Zmartwychwstańców: Hieronima Kajsiewicza i Piotra Semenenki. W 1873 r jako pierwszy Zmartwychwstaniec został wyświęcony na kapłana w obrządku bizantyjskim. Był wychowawcą w Bułgarii, Lwowie i Krakowie. Przez 10 lat był przełożonym generalnym zgromadzenia. Był również długoletnim rektorem Kolegium Polskiego w Rzymie. Zmarł 11.09.1926 r. w Krakowie. W 1966 r. otworzono jego proces beatyfikacyjny. W 2017 roku papież Franciszek podpisał dekret o heroiczności cnót ks. Smolikowskiego. Zob. J. Mrówczyński, Sługa Boży ks. Paweł Smolikowski (życie i dzieło), Kraków 2000.

[2] Por. B. Micewski, Pedagogiczna działalność Bogdana Jańskiego, „Zarządzanie i edukacja” 26(2001).

[3] K. Kraszewski, Wybrane aspekty kształcenia i wychowania w kontekście poglądów Bogdana Jańskiego, s. 80-82.

[4] A. Guzik, Założenia wychowawcze Bogdana Jańskiego i pierwszych zmartwychwstańców na tle wybranych koncepcji pedagogicznych przełomu XIX i XX wieku, s. 126.

[5] Szczegółowy opis każdej z tych podstaw duchowości znajduje się w: Formacja Zmartwychwstańcza, red. E. M. Rosa, Rzym 2019.

[6] W. Mleczko, Zmartwychwstańczy System Wychowawczy. Próba zarysu, s. 221.

[7] Por. Konstytucje Zgromadzenia Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Rzym 2019, s. 15-16.

[8] A. Kardaś, Wychowawca najskuteczniejszym środkiem wychowawczym. „Pedagogika Katolicka” 1a(2007), s. 196

[9] B. Jański, Dziennik, s. 534.

[10] P. Smolikowski, O wychowaniu, Kraków 2010, s. 27.

[11] A. Kardaś, Wychowawca najskuteczniejszym środkiem wychowawczym, s. 197.

[12] M. Walczyk, Synopsa reguł i konstytucji zmartwychwstańczych, s. 82.

[13] W. Mleczko, Zmartwychwstańczy System Wychowawczy. Próba zarysu, s. 220.

[14] P. Smolikowski, O wychowaniu, s. 73.

[15] A. Kardaś, Wychowawca najskuteczniejszym środkiem wychowawczym, s. 198.

[16] A. Kardaś, Wychowawca najskuteczniejszym środkiem wychowawczym s. 198-199.

[17] „W praktyce każde wychowanie zasadzać się powinno: 1. Na pokazywaniu wychowańcom tego zła, które w nich jest i zarazem na nauczaniu ich, że mogą i są zobowiązani je zwalczać. 2. Na opieraniu się na dobrem, które jest w wychowańcach, aby zwalczać zło w nich będące. 3. Na wciąganiu wychowańców do pracy nad nimi samymi, na przypuszczaniu ich do dzieła w moralnym kształceniu ich własnym”. Por. P. Smolikowski, O wychowaniu, s. 103.

[18] P. Smolikowski, O wychowaniu, s. 104.

[19] W. Kalinka, Stowarzyszenie Opieki nad Internatem Ruskim XX. Zmartwychwstańców we Lwowie. Ogólne Zebranie odbyte we Lwowie dnia 4 Marca 1887, s. 13-14.

[20] P. Smolikowski, Esperimenti pedagogici, Annali dei Resurrectionisti”, Roma 1900, s.???.

[21] B. Żulińska, System wychowawczy Bogdana Jańskiego, Warszawa 1936, s. 9.

[22] P. Smolikowski, Esperimenti pedagogici, s. ???.

 

[23] J. Mastalski, Zasady wychowawcze w świetle twórczości ks. Piotra Semenenki, w: Sługa Boży o. Piotr Semenenko i Zmartwychwstańcza szkoła duchowości, red. W. Misztal, W. Mleczko, Kraków 2011, s. 73.

[24] „CResce”. Nr 4: 1998/1999, s. 32-34.

[25] Z. Skóra, Zmartwychwstańcy w nurcie ruchu liturgicznego…, s. 247.

[26] W. Mleczko, Instytucje edukacyjne Zmartwychwstańców. Zarys działalności. ZHT 12(2006), s. 168-184.

[27] Opowieść na podstawie relacji ks. prof. dr. hab. Stefana Koperka CR. Cytat za: A. Kardaś, Wychowawca najskuteczniejszym środkiem wychowawczym, s. 202.