O Ruchu-Światło-Życie


UWAGA: Jeśli według Ciebie tekst jest za długi, tudzież wyczerpałeś już limit dziennie przeczytanych słów albo po prostu nie chce Ci się go czytać, obejrzyj film, który znajduje się pod tekstem.

Ruch Światło-Życie

Co? Jak? Gdzie i po co? Już wyjaśniam. Zacznijmy, więc od początku, czyli od samego założyciela Oazy.

1921 roku na świecie pojawił się Franciszek Blachnicki- człowiek, dzięki któremu wielu ludzi zmieniło swoje dotychczasowe życie o 180 stopni, doceniło jego prawdziwą głębię. Dlaczego tak się stało? Czy Franciszek wyróżniał się czymś szczególnym w dzieciństwie? Miał jakieś niesamowite skłonności przywódcze?

Nie, był zwykłym chłopcem, który jak każdy chodził do szkoły, kochał góry, brał czynny udział w harcerstwie. Jego młodość przerwała wojna, jako 18 letni chłopak walczył o wolność swojego narodu. Został aresztowany, wywieziony do obozu koncentracyjnego w Auchwitz, skazany na śmierć, żeby na samym końcu zostać osadzonym w więzieniu, który dał początek czemuś niezwykłemu, wręcz niesamowitemu.

To właśnie tam Franciszek Blachnicki odkrył sens swojego istnienia, spotykał się z samym Chrystusem. To doświadczenie dotknęło głębi jego serca, chciał wykrzyczeć to światu. Po wyzwoleniu z więzienia wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego, a w 1950 roku przyjął święcenia kapłańskie. Prowadził rekolekcje, wyjazdy dla ministrantów, zwracał uwagę na ważną rolę małej wspólnoty, swoim myśleniem wyprzedzał przełożonych. W 1955 roku zorganizował pierwsze 15-dniowe rekolekcje. I tak to wszystko się zaczęło…

O historii można mówić i mówić, ale nie to jest głównym sensem tego tekstu. Wiemy już kto jest założycielem Ruchu Światło-Życie, ale co jest głównym celem tej wspólnoty?

Trzy słowa: Nowy Człowiek i Wspólnota. Każdy z nas ma zmienić samego siebie. Spytacie jak? Jak mam się zmienić? To jakaś reinkarnacja? Matrix? Nie, to chodzi o duchowość. Celem osoby wierzącej jest wyjście z życia starego człowieka, pełnego grzechu i zniewoleń do życia Nowego Człowieka, którego Panem i Zbawicielem jest Jezus Chrystus. Oczywiście nikt nie jest w stanie zrobić tego sam, dlatego tak ważna jest Wspólnota, czyli grupa ludzi wspierających się nawzajem w dążeniu do tego samego celu.

Ok, znamy już cel wspólnoty założonej przez ks. Franciszka Blachnickiego, ale w jaki sposób można go osiągnąć? Na pewno są jakieś metody, i tak też jest.

Jedną z najważniejszych są przeżyciowe zamknięte rekolekcje. Już widzę kłębiące się w głowach pytania i głosy sprzeciwu ZAMKNIĘTE?! Czyli to jakiś zakon? Oczywiście, że nie. Nie jest tak łatwo zostać zakonnikiem. Chodzi o wyłączenie się od tego całego szumu i pędu dzisiejszego świata i zostanie z Bogiem sam na sam, żeby mógł do nas mówić, zmieniać nasze życie, czynić je piękniejszym, pełniejszym. Drugą, najważniejszą metodą jest formacja roczna, gdzie pod okiem animatora, uporządkowujemy to co zostało przedstawione na rekolekcjach.

Jedno z ważniejszych pytań: Kto może przyjść do wspólnoty Ruchu Światło- Życie?

Tak naprawdę każdy. Oaza jest Ruchem skupiającym dzieci, młodzież i dorosłych, ale jeśli już mamy być bardzo szczegółowi, to formacje można zacząć od 3 klasy szkoły podstawowej.

Pozostaje nam ostanie pytanie: Kto się tym wszystkim zajmuje?

Na najwyższym szczeblu stoi Moderator Generalny Ruchu Światło- Życie, dalej moderatorzy krajowi, diecezjalni, parafialni, a także moderatorzy oaz zakonnych, np. takiej jak nasza. Następni w kolejce stoją animatorzy, którzy prowadzą grupy formacyjne.

Na tym chyba kończy się ta „podstawowa” wiedza dotycząca RŚŻ, a teraz tak poza tym kosmosem napisanym u góry, który trudno ogarnąć.

Oaza to oczywiście również dużo, śmiechu, zabawy, mnóstwo dobrej energii i przyjaciół. To miejsce, w którym każdy czuje się sobą, ale o tym można przekonać się samemu. Wystarczy odważyć się i przyjść na pierwsze spotkanie 🙂

Autor tekstu: Klaudia Niewiadomska